fbpx

Coraz więcej Par Młodych podejmuje decyzję, aby zorganizować wesele bez dzieci. Nie każda Para jest przekonana o słuszności tej decyzji do samego końca. Jak więc podjąć sensowną decyzję w związku z obecnością dzieci?

Wesele bez dzieci? Przecież to rodzina!

Według coraz większej ilości osób wesele to nie jest miejsce dla dzieci. Jest głośno, jest alkohol, są tańce i swawole. I są trzy typy rodziców. Ci, którzy chcą się bawić na weselu i pociechy zostawiają w domu, Ci, którzy zabierają dzieci i nie mają żadnej przyjemności z bycia na przyjęciu, bo zaiste — pilnują dzieci. Jest też trzeci i najgorszy typ. Biorą dzieci na wesele, bo przecież jak można zostawić członka rodziny w domu, ale świetnie się bawią, piją, tańczą i śmieją z rodziną. A gdzie są wtedy dzieci? No nie wiadomo, gdzieś pewnie biegają.

Biegające samopas dzieci to szybki przepis na wypadek. Nie raz słyszałam jak dzieci wpadały do stawu nieopodal sali, czy przewracały się gdzieś na kamieniach. A poślizgnięcie się na sukni Panny Młodej jest wręcz nieodłącznym elementem wesela. Gorzej, gdy któreś sobie coś złamie.

Zapraszać czy nie zapraszać?

Z jednej strony trzeba wziąć pod uwagę swoich gości i ich możliwości. Matka z maleńkim dzieckiem, jeszcze przy piersi, nie zostawi niemowlaka w domu z babcią czy opiekunką. Jeśli ma do Was blisko to pewnie przyjedzie na kilka godzin z dzieckiem, jeśli daleko — raczej zrezygnuje z zabawy. Z drugiej strony trzeba być konsekwentnym. Jeżeli nie zapraszacie żadnych dzieci, to nie róbcie wyjątków, nawet dla chrześniaków. Dla Was jest oczywiste, że to konkretne dziecko jest ważniejsze od innego, ale Ci inni rodzice nie będą tak samo szczęśliwi. Jeśli już przyjadą bez dzieci, to poczują się nieco skrzywdzeni brakiem pewnej sprawiedliwości. Ponieważ oni musieli je z kimś zostawić i pewnie kosztowało ich to nieco zachodu.

Dzieci znajomych to nieco prostsza sprawa, bo zazwyczaj zapraszamy tylko przyjaciół w parach. Raczej nie znamy ich rodziców czy dzieci, więc mają zdecydowanie łatwiej zostawić je w domu.

Wesele bez dzieci kontra rodzice

I tu jawi się kolejny problem. Jak zaprosić gości bez dzieci, tak, żeby ich nie urazić? Mogę się założyć, że będzie chociaż jedna para, która poczuje się oburzona. Argumenty? Już wymieniam:
-dzieci to przecież rodzina, a wesele to impreza rodzinna,
-ja już kupiłam dziecku ubrania i opowiadałam, jaką ciocia będzie miała piękną suknię,
-nie mam z kim zostawić dziecka,
-albo idę z dzieckiem/dziećmi, albo w ogóle!1!!1

Na szczęście coraz więcej rodziców deklaruje samemu, że przyjdą na wesele bez dzieci, bo chcą się pobawić, a nie biegać za pociechami.

wesele bez dzieci
fot. Kocięda na ślubach

Jak zapraszać na wesele bez dzieci?

Jeśli chodzi o zaproszenia, to raczej nietaktem będzie napisanie w nich, że zaprasza się np. „Annę i Tomasza Kowalskich bez dzieci”. Już lepiej ominąć ten dopisek i ująć w zaproszeniu jedynie dorosłych. Część się od razu domyśli, że dzieci nie są zaproszone, ponieważ *wow* nie ma ich w zaproszeniu. Kolejna część dopyta się, czy to pomyłka, czy faktycznie bez dzieci. I kolejna część uzna dzieci jako nieodłączną część siebie.

A jakie macie opcje?

01. Przy zapraszaniu, SŁOWNIE poinformować, że byłoby super gdyby była możliwość zostawienia dzieci pod opieką babci, żeby dorośli mogli się pobawić.
02. Na zaproszeniu umieścić informację o tym, że jest to impreza tylko dla dorosłych. I umieścić jedynie imiona dorosłych.
03. Jeśli wysyłacie zaproszenia pocztą, przez telefon poinformujcie np. „postanowiliśmy zorganizować imprezę tylko dla dorosłych, mamy nadzieję, że będziecie tego dnia z nami”
04. Macie wesele z poprawinami? Informujcie, że wesele jest bez dzieci, ale na poprawiny serdecznie zapraszacie również bombelki 🙂
05. Przy potwierdzaniu obecności można jeszcze raz przypomnieć i powiedzieć: „super, że udało się Wam załatwić opiekę do dziecka!”

Jeżeli po takiej ilości delikatnych sugestii, ktoś w dalszym ciągu nie załapał lub dalej ma zamiar przyjść z dziećmi możecie wystosować argumenty:
-nie będzie żadnych dzieci, to będzie jedyne dziecko i nie będzie miało co robić
-wszyscy załatwili opiekę, a oni nie mogą?


W końcu to Wy płacicie za wszystko, to jest Wasz dzień i naprawdę macie prawo wymagać respektowania Waszych decyzji.

Ile lat to dziecko?

Najwięcej problemów sprawiają raczej te mniejsze dzieci 3-6 lat. Tak więc powstaje kolejne pytanie — jeśli nie zapraszamy małych dzieci, to czy ogólnie wszystkich? Bo jeśli wszystkich dzieci to bierzemy pod uwagę do jakiego wieku? 16? 17 lat? Co jeśli w rodzinie jest niemowlak, 8-latek i 16-latek? Zaprosimy tylko najstarsze, czy konsekwentnie — żadnego? Tu jest naprawdę wiele opcji do przemyślenia i po prostu trzeba ten temat przewałkować, również z rodzicami, którzy mogą dać nieco lepszy pogląd na sytuację w rodzinie.

Czy potrzebny jest animator dla dzieci na weselu?

Jeżeli już decydujecie się na zaproszenie wszystkich dzieci rodziny i znajomych, mocno zastanówcie się nad animatorem dla dzieci. Szczególnie na te pierwsze godziny, a już koniecznie na pierwszy taniec. To jest zazwyczaj ten element wesela, który szlifowaliście od kilku tygodni lub miesięcy. Na wielu weselach byłam, wiele widziałam i prawie za każdym razem podczas pierwszego tańca pojawiały się na parkiecie dzieci. O dziwo, zazwyczaj zaganiane przez… rodziców. Jak dla mnie to totalnie zła decyzja. Dzieci, zamiast zajmować się tym, czym były zajęte, teraz kierują swoją uwagę na parkiet. Na ciężki dym, na bańki mydlane, na piękną suknię cioci, na tą super pustą przestrzeń na parkiecie. Dziecko nie myśli wtedy o tym, że nie wypada, że to jedyny pierwszy taniec, jaki ta ciocia może mieć okazję zatańczyć. Że to naprawdę WAŻNY moment. Dziecko czuje podniecenie, które się im udziela i biegną się bawić na parkiet, pomiędzy ciocią i wujkiem.

Widzisz to w swojej wyobraźni? Super, to teraz załatw animatora, który zajmie dzieci na ten ważny moment. Później i tak padną od nadmiaru emocji i biegania.

Horror story

Byłam na taki weselu prywatnie dosyć dawno temu, gdzie dzieci nie były zapraszane. Okazało się, że Para Młoda przekazywała to zbyt delikatnie, albo to goście nie załapali. Wesele dosyć duże, bo zapraszanych było prawie 300 osób (oczywiście ta ilość nie przewidywała dzieci). No i wyobraźcie sobie, że w dniu wesela pojawiają się rodzice z pociechami. Ale to nie jedna para z dwójką dzieci.

Dzieci było ponad 30!

No i co teraz?

Inne moje teksty, które mogą Ci się spodobać:

Facebook – Instagram – Grupa Ślubna


1 komentarz

Hotel Borowina · 5 października 2021 o 20:37

A to dopiero niespodzianka! I co tu zrobić z taką gromadką! Mam nadzieję, że sobie poradzili. Takie pociechy trzeba jakoś zabawić na weselu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.